środa, 10 kwietnia 2013

Listy z Ukrainy i USA



"Witam Pani Dabrowska!

 Pisze prosto ze Stanow Zjednoczonych. Wszystko sie udalo. Jestem teraz w stanie Oregon w USA. Bardzo mi sie podoba. Mieszkam z piecioma innymi dziewczynami w dormitorium. Sa one z : Niemiec, Tajlandii, Chin, Brazylii i ze Szwajcarii. Chodze do szkoly oddalonej o 5 metrow od naszego domku. Wszyscy sa bardzo mili i zyczliwi. Moje oceny to czworki i piatki. Pan od matematyki jest bardzo zabawny. Na lekcjach spiewa i tanczy. Nauczyciele sa bardzo pomocni. Codziennie mam 7 lekcji i plan zajec jest ten sam. W szkole jest bardzo latwo. Czuje sie troche jak na wakacjach. Nie mamy za duzo prac domowych. Moj angielski jest juz duzo lepszy, choc moj akcent nadal pozostaje smieszny. Powoli mam problem ze slowami w jezyku polskim jak rozmawiam z rodzina. Poznalam bardzo dobrze amerykanskie zycie i nawet jest ciekawe. Rzeczywiscie wszystko wyglada tak samo jak w tych amerykanskich filmach. Jedzenie jest okropne, wiec powiedzialam wszystkim ze wkrotce ugotuje cos polskiego. Na razie usmazylam nalesniki, Niemce i Szwajcarce smakowaly. Jesli chodzi o sport, to mamy druzyne koszykarska. Jest duzo biegania i sa mecze. Ja mam silownie jako sport. Jest bardzo ciezko, nauczylam sie pracowac trudno i sie nie poddawac. Kondycja fizyczna juz mi sie poprawila. W USA nie ma czegos takiego jak zwolnienia od rodzicow jesli nie mozesz isc na WF, po prostu przychodzisz codziennie i wyciskasz z siebie siodme poty. Na przykladzie wczoraj dwie osoby malo nie zemdlaly na treningu. Bardzo sie ciesze, ze wyjechalam i wzbogacilam sie o nowe doswiadczenia. Za dwa miesiace moje 18 urodziny! Ale poniewaz w USA alkohol jest od 21 roku zycia, bedzie skromne przyjecie z soczkiem i ciastem. Chcialam tez powiedziec ze sie troche zmienilam psychicznie. Nie jestem juz placzaca i cicha. Otworzylam sie do ludzi i stalam sie silna psychicznie. W koncu musze jeszcze wytrzymac 8 miesiecy z dala od rodzinnego domu i kraju. Zastanawiam sie nad zostaniem w Stanach na studia, ale College jest strasznie drogi. Okolo 25 tysiecy dolarow za jeden rok. Jesli chcialaby Pani o cos spytac to prosze. Wkrotce sprobuje przeslac pare zdjec. Co nowego slychac w Kuroniu? Jak sie Pani czuje? Nadal Pani uczy naszej klasy? Z gory przepraszam za bledy jezykowe, ale jakos powoli przestawiam sie na jezyk angielski.


Pozdrawiam ze Stanow!

                      Alicja"



"Witam,
Tak oczywiscie zgadzam sie na zamieszczenie mojego fragmentu listu. Preferuje podpis ,,korespondentka z USA". Chcialam jeszcze powiedziec ze w piatki nie mamy szkoly. Zakonczenie szkoly mam 23 maja i potem jade do Chicaco do rodziny. Ciesze sie ze w szkole wszystko w porzadku, a klasa moze sie zacznie uczyc blizej matury. Teraz sie nauczylam ze bez wyksztalcenia jest bardzo ciezka o dobra prace. Tu w Stanach tez. W zalaczniku przesylam zdjecie mojej druzyny koszykarskiej. Nie jest niestety w dobrej jskosci, za co przepraszam. Ja jestem z numerem 21.        

    Podrawiam-Alicja "   






"Dzień dobry!
Chiałam podziękować Pani za list i zdjęcia :) Teraz  jeszcze bardziej tęsknię za Polską ...

Lecz pomimo tego staram się myśleć o tym , że w tym roku już skończę szkole i muszę się gotować do matury.Właśnie teraz się uczę angielskiego.
Rozmawiałam z Alicją.Ona jest w Ameryce.Bardzo tam jej się podoba i ona chce tam zostać.Tylko musi wrócić w czerwcu do Polski.Mam nadzieję, że z nią się spotkamy :)
Ja się staram często czytać po polsku,pisać i oglądam różne filmy po polsku oraz zajmuję się polskim z mamą, ponieważ podczas jej pobytu w Polsce ona pracowała z dziećmi ,rozmawiając po ukraińsku.
Chcę zapisać własną piosenkę z bratem,już od dawna to planujemy... :)
Jutro jadę do babci :) W niedziele przyjeżdża z Kijowa  mój dziadek .
Na Ukrainie będą wybory parlamentarne w niedziele, więc Ukraina jest w oczekiwaniu...
Wysyłam Pani kilka zdjęć  miasta ,w którym mieszkam :) Mam nadzieję ,że Pani się spodobają
Często wspominam liceum i Pani.
Teraz  zastanawiam się  nad wyborem uniwersytetu w Warszawie.Informacji jest dużo,tylko muszę podjąć decuzje.
Pozdrawiam :)
Liana S."


  "Witam serdecznie Panią!
Przepraszam że tak długo nie odzywałam się...
Wróciłam do swojej szkoły,chodzę do tej klasy,w której byłam wcześniej.
Mam nieprzyjemności ponieważ Pan dyrektor wymaga dokumentów ,podtwierdzających tego, że uczyłam się przez rok w liceum.
Nauka wymaga dużo czasu ponieważ muszę zaliczać wszystkie przedmioty,które opuściłam za rok + przygotowanie do Matury...
Ale mam nadzieję że wszystko mi się uda :) W tym roku szykuję się do Matury.
Ekzaminy będą z języka ukraińskiego,historii ,języka angielskiego i mam do wyboru jeszcze inne przedmioty.Myślę , że to będzie biologia :)
Bardzo tęsknie za  Panią,za Warszawą,szkołą...Za wszystkim,co miałam w zeszłym roku :( Ale cieszę się,że wrócę do tego w następnym roku...
Tylko już do wyższej szkoły!:) Mam nadzieję , że niedługo spotkam się z Panią. Mam pomysł przyjechać do Polski zimą :)


Pozdrawiam najserdeczniej!
Liana S."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz