"Witam Pani Dabrowska!
Pisze prosto ze Stanow Zjednoczonych. Wszystko sie
udalo. Jestem teraz w stanie Oregon w USA. Bardzo mi sie podoba. Mieszkam z
piecioma innymi dziewczynami w dormitorium. Sa one z : Niemiec, Tajlandii,
Chin, Brazylii i ze Szwajcarii. Chodze do szkoly oddalonej o 5 metrow od
naszego domku. Wszyscy sa bardzo mili i zyczliwi. Moje oceny to czworki i
piatki. Pan od matematyki jest bardzo zabawny. Na lekcjach spiewa i tanczy.
Nauczyciele sa bardzo pomocni. Codziennie mam 7 lekcji i plan zajec jest ten
sam. W szkole jest bardzo latwo. Czuje sie troche jak na wakacjach. Nie mamy za
duzo prac domowych. Moj angielski jest juz duzo lepszy, choc moj akcent nadal
pozostaje smieszny. Powoli mam problem ze slowami w jezyku polskim jak
rozmawiam z rodzina. Poznalam bardzo dobrze amerykanskie zycie i nawet jest
ciekawe. Rzeczywiscie wszystko wyglada tak samo jak w tych amerykanskich
filmach. Jedzenie jest okropne, wiec powiedzialam wszystkim ze wkrotce ugotuje
cos polskiego. Na razie usmazylam nalesniki, Niemce i Szwajcarce smakowaly.
Jesli chodzi o sport, to mamy druzyne koszykarska. Jest duzo biegania i sa
mecze. Ja mam silownie jako sport. Jest bardzo ciezko, nauczylam sie
pracowac trudno i sie nie poddawac. Kondycja fizyczna juz mi sie
poprawila. W USA nie ma czegos takiego jak zwolnienia od rodzicow jesli nie
mozesz isc na WF, po prostu przychodzisz codziennie i wyciskasz z siebie siodme
poty. Na przykladzie wczoraj dwie osoby malo nie zemdlaly na treningu. Bardzo sie
ciesze, ze wyjechalam i wzbogacilam sie o nowe doswiadczenia. Za dwa miesiace
moje 18 urodziny! Ale poniewaz w USA alkohol jest od 21 roku zycia, bedzie
skromne przyjecie z soczkiem i ciastem. Chcialam tez powiedziec ze sie troche
zmienilam psychicznie. Nie jestem juz placzaca i cicha. Otworzylam sie do ludzi
i stalam sie silna psychicznie. W koncu musze jeszcze wytrzymac 8 miesiecy z
dala od rodzinnego domu i kraju. Zastanawiam sie nad zostaniem w Stanach na
studia, ale College jest strasznie drogi. Okolo 25 tysiecy dolarow za jeden
rok. Jesli chcialaby Pani o cos spytac to prosze. Wkrotce sprobuje przeslac
pare zdjec. Co nowego slychac w Kuroniu? Jak sie Pani czuje? Nadal Pani uczy
naszej klasy? Z gory przepraszam za bledy jezykowe, ale jakos powoli przestawiam
sie na jezyk angielski.
Pozdrawiam ze Stanow!
Alicja"
"Witam,
Tak oczywiscie zgadzam sie na zamieszczenie mojego fragmentu listu. Preferuje
podpis ,,korespondentka z USA". Chcialam jeszcze powiedziec ze w piatki
nie mamy szkoly. Zakonczenie szkoly mam 23 maja i potem jade do Chicaco do
rodziny. Ciesze sie ze w szkole wszystko w porzadku, a klasa moze sie zacznie
uczyc blizej matury. Teraz sie nauczylam ze bez wyksztalcenia jest bardzo
ciezka o dobra prace. Tu w Stanach tez. W zalaczniku przesylam zdjecie mojej
druzyny koszykarskiej. Nie jest niestety w dobrej jskosci, za co przepraszam.
Ja jestem z numerem 21.
Podrawiam-Alicja "
"Dzień dobry!
Chiałam podziękować Pani za list i zdjęcia :) Teraz jeszcze bardziej
tęsknię za Polską ...
Lecz pomimo tego staram się myśleć o tym , że w tym roku już skończę szkole i
muszę się gotować do matury.Właśnie teraz się uczę angielskiego.
Rozmawiałam z Alicją.Ona jest w Ameryce.Bardzo tam jej się podoba i ona chce
tam zostać.Tylko musi wrócić w czerwcu do Polski.Mam nadzieję, że z nią się
spotkamy :)
Ja się staram często czytać po polsku,pisać i oglądam różne filmy po polsku
oraz zajmuję się polskim z mamą, ponieważ podczas jej pobytu w Polsce ona
pracowała z dziećmi ,rozmawiając po ukraińsku.
Chcę zapisać własną piosenkę z bratem,już od dawna to planujemy... :)
Jutro jadę do babci :) W niedziele przyjeżdża z Kijowa mój dziadek .
Na Ukrainie będą wybory parlamentarne w niedziele, więc Ukraina jest w
oczekiwaniu...
Wysyłam Pani kilka zdjęć miasta ,w którym mieszkam :) Mam nadzieję ,że
Pani się spodobają
Często wspominam liceum i Pani.
Teraz zastanawiam się nad wyborem uniwersytetu w
Warszawie.Informacji jest dużo,tylko muszę podjąć decuzje.
Pozdrawiam :)
Liana S."
"Witam serdecznie
Panią!
Przepraszam że tak długo nie odzywałam się...
Wróciłam do swojej szkoły,chodzę do tej klasy,w której byłam wcześniej.
Mam nieprzyjemności ponieważ Pan dyrektor wymaga dokumentów ,podtwierdzających
tego, że uczyłam się przez rok w liceum.
Nauka wymaga dużo czasu ponieważ muszę zaliczać wszystkie przedmioty,które
opuściłam za rok + przygotowanie do Matury...
Ale mam nadzieję że wszystko mi się uda :) W tym roku szykuję się do Matury.
Ekzaminy będą z języka ukraińskiego,historii ,języka angielskiego i mam do
wyboru jeszcze inne przedmioty.Myślę , że to będzie biologia :)
Bardzo tęsknie za Panią,za Warszawą,szkołą...Za wszystkim,co miałam w
zeszłym roku :( Ale cieszę się,że wrócę do tego w następnym roku...
Tylko już do wyższej szkoły!:) Mam nadzieję , że niedługo spotkam się z Panią.
Mam pomysł przyjechać do Polski zimą :)
Pozdrawiam najserdeczniej!
Liana S."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz