środa, 1 sierpnia 2012

Społeczeństwo ściśle nadzorowane


Czy zdajesz  sobie sprawę z tego, że żyjemy w społeczeństwie ściśle nadzorowanym?
Pyta i zaraz przekonuje nas o tym  autor pewnej typowej historii Twojej, mojej, naszej…


UltraFigura – imię i nazwisko znane redakcji

JEGO dzień z życia w społeczeństwie nadzorowanym.



Godzina 6. 30. Budzą GOo komórkowe tamy tamy i zawodzenie  muslima. Ręka sięga po telefon. O 6.31 SMS do Zonia.- Wstałeś? I natychmiastowy SMS : - Nie. Śpię. Nie idę.
Kawa, bułka, plecak i bieg do metra. O 6. 55 odbija kartę miejską i otwiera bramkę do metra.  O 6.56. monitoring na peronie rejestruje GO jak odbiera a SMS od Maxa : masz matmę? – Baran – przechodzi MU przez myśl i ignoruje SMS, wsiadając do wagonu pociągu. Żeby podróż się nie dłużyła wyciąga Kidla i czyta lekturę. Ale MU nie idzie : „Litwo, ojczyzno moja …” Ale zakręcone – myśli. Na polskim pójdę do toalety, albo wysmarkać nos…- Już Centrum. Znów monitoring na peronie i rejestracja dokładna co do minuty. Jest 7.15. Czeka GO skok przez jezdnię i o wiele za długi, jak na poranne godziny, marsz do szkoły. Kamery uliczne nie są  częste, ale robią swoje o 7.30 jest na rondzie, a kwadrans przed 8 otwiera drzwi szkoły. Tu monitoringu nie ma jedynie w ubikacjach. Dyrektorka, jak wszystkie baby jest wścibska. O 8. 15. idzie do toalety. Czas mu się dłuży. – Inwokacja na pamięć już chyba odpytana – myśli. Przed końcem lekcji wysyła SMS z toalety. O 8. 40 dostaje odpowiedź : - już. Wraca. Monitoring. Angielski. Przerwa . Monitoring. Przedsiębiorczość. Znów Monitoring. Fakultety… Szkołę opuszcza o 15. Nareszcie jest mobilny. Trzeba cos zjeść. Idzie do bankomatu. Odbija kartę. O 15. 20. już ma kasę. Kamery supermarketu rejestrują GO o 15.34. Colą i zapiekanką zaspokaja głód. Nagły sygnał „przypominajki” kieruje GO w stronę Mac. Donalda. O 16. ma korki ze studentem. Siada pod oknem i oko kamery rejestruje czas. Jest 16. Student się spóźnia. Czas oczekiwania zanotowany przez kamerę pół godziny. – Muszę znów zmienić korepetytora – myśli. Wymiana SMS ów. Co minutę, dwie, co trzy. Teksty pisze dłuższe i krótsze. Otwiera grę… Jest student. Ma nastrój niszowy. Zawalił laborkę. – Czego może nauczyć mnie ten typ ? – to jedyna refleksja, która się MU nasuwa.
Po godzinie męki i 6 kolach – upragnione rozstanie. Na dworze leje, ale niezmordowane kamery uliczne rejestrują GO po drodze, w metrze, na parkingu, kiedy „pożycza” samochód ojca i wyrusza do swojej dziewczyny. Pędzi, bo już jest spóźniony. Włącza GPS. Już 18??? Jest ciemno. GPS rejestruje jego obecność na rondzie Żaba o 18.07. Prawie miałby stłuczkę.
Już jest u Grzanki. Osiedle zamknięte, apartamentowiec – „plomba” wyposażona w fotokamery. Znów rejestracja. Jest 18.21. Grzanka obrażona. Miał być przed godziną. Jej komórka dzwoni bez przerwy. To koleżanki. Beznadziejne, głupie gadki. Czeka aż ona się wygada. Czas płynie. Dziewczyny wciąż dzwonią. Blondynka – myśli o Grzance, marnuje czas…„Przypominajka” ostro przerywa spotkanie. Pora wracać do domu. Na bramce u Grzanki portier pyta, spod którego numeru wyszedł. Może jest wścibski, a może monitoring się zepsuł? – chodzi Mu po głowie. – Przejechałem się windą, żeby sobie skoczyć z ostatniego piętra, ale rozmyśliłem się. Chcę wyjść – otwórz pan !!!  rzuca. Kontem oka spostrzega urządzenie pracujące przy bramce . Wyświetla się godzina 20.06. Już nie pada, świecą się neony -  jasno prawie jak w ciągu dnia. Zaciszna kabina auta. Włączony GPS odmierza ostatnie metry do domu i ostatnie minuty samotności. Domek. Wjeżdża i słyszy pouczenie, że samochód może stać na podwórku maximum 30 minut od chwili zarejestrowanego przekroczenia bramki. Już 21.01. Pędzi do drzwi. Automatycznie wciska kod. Rejestruje wejście o 21.05. Ojciec czeka na samochód. Psa już wyprowadził. ON zdejmuje więc buty. Może odczytać nieodebrane SMSy o 21. 15. i usiąść przy Skejpie. Tu wideokamera rejestruje GO o 9.20. Godzinne pogawędki z kumplem z Chamoni. Łączy ich piłka. Obaj są napastnikami. Obgadują szczegóły JEGO meczu. O 22.13. bierze się za zadania z fizyki. Polski  robi metodą  „kopiuj – wklej” o 23. Dostaje SMS  i zwrotną pocztą odpowiada Grzance o 23. 40. O 24. SMS od Zonia. Jutro idę. – czyta. - Ale ja jutro śpię do oporu ! – postanawia. Wyłącza komórkę. Rzuca się na kanapę i zasypia. Kamera uliczna za oknem rejestruje jego obecność w łóżku o  24. 12. Założony dwa dni temu aparat Holtera rejestruje arytmię JEGO przeciążonego grą w nogę serca. O 5. nad ranem rejestruje ostatnie uderzenie. 5.02. ON  wyłącza się na zawsze z sieci i z życia społeczeństwa nadzorowanego. „Ach śpij kochanie! ” śpiewa  u sąsiada za ścianą elektroniczna Niania. ON to słyszy i uśmiecha się na  TAMTYM   ŚWIECIE. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz